|
• Piosenkarka Kayah opowiedziała "Super Expressowi" swoją zakopiańską przygodę. Pod hotelem Kasprowy jakiś facet rozpoznał wokalistkę i krzyknął do swojego dziecka: "Zobacz, Kayah! Zaraz se zrobię z nią zdjęcie!". Kayah na to: "Biały miś do fotografowania jest na Krupówkach". Ale to jeszcze nic w porównaniu z sąsiadem Kayah, który czasami w środku nocy, wraz z podpitymi kolegami krzyczy na cały głos: "Kayaaaaaaah!". Ciężkie jest życie artystki.
(Kościotrup, pismo satyryczne, rok 1999). |