|
Max Reger natknął się w hotelu na wielbiciela, który nieustannie wychwalał jego muzykę. Po kolacji Reger poszedł do pokoju i ćwiczył na fortepianie do późnej nocy.
Następnego dnia kompozytor spotkał swego entuzjastę, który stwierdził:
- Proszę sobie wyobrazić, że do północy nie mogłem zasnąć, bo jakiś bałwan w sąsiednim pokoju grał na fortepianie mimo, że co chwilę stukałem w ścianę.
- Och, przepraszam - odpowiedział Reger. - Wczoraj tak pan mnie chwalił, że postanowiłem zagrać na pańską cześć. A walenie w ścianę potraktowałem jako domaganie się bisów... |