|
Szczepan Sadurski wypełnił kiedyś literami drukowanymi (wersalikami) formularz paszportowy, a na końcu podpisał się: SADURSKI (również literami drukowanymi czyli tak jak na swoich rysunkach). Urzędniczka przyjmująca formularz kręci głową i mówi:
- Wszystko wypełnione dobrze, tylko ten podpis...
- Coś się nie zgadza?
- W ostatniej rubryce nie należy wpisywać swojego nazwiska, tylko trzeba podpisać się.
- To jest właśnie mój podpis - tłumaczy Sadurski.
- Ale pan powinien się podpisać tak jak zwykle, nieczytelnie.
- Proszę pani, ja zawsze się tak podpisuję!
W końcu urzędniczka dała za wygraną i przyjęła formularz, przy okazji komentując pod nosem:
- Wygląda na inteligentnego człowieka, a nawet nie potrafi się podpisać. |