|
Szczepan Sadurski podczas pewnej imprezy rysował karykatury. Impreza była typowo męska i wszysc mieli karnet podzielony na kupony z napisami: karkówka, szaszłyk, kiełbasa, itp, uprawniające do odbioru specjałów z bufetu. Każdy z narysowanych był wdzięczny Sadurskiemu za karykaturę i proponował przyniesienie piwa, lecz ten konsekwentnie odmawiał. W końcu jeden z narysowanych wyjął swój karnet i zapytał:
- Lubi pan golonkę? Dam panu kupon na golonkę.
- Nie lubię golonki.
- Dobra. To masz pan kiełbasę - powiedział facet i wręczył Sadurskiemu kupon z napisem: kiełbasa. |