|
Któregoś dnia na początku grudnia, gdy wszyscy szykowali sobie prezenty mikołajkowe, Szczepan Sadurski odebrał swojego syna z przedszkola. Gdy wspólnie wracali do domu, Sadurski zapytał syna:
- O czym dziś mówiliście w przedszkolu?
- O Fryderyku Szopenie. To jakiś muzyk - odpowiedział syn, po czym z zachwytem na twarzy dodał: - Tatusiu, ty nie wiesz, kim był tatuś Szopena!
- No, kim?
- On był Mi-ko-ła-jem!!!
(Rzeczywiście, ojcem Fryderyka Chopina był Mikołaj Chopin).
|