|
Gdańsk. Dwóch Amerykanów usiadło kiedyś przy coli, w kawiarence znajdującej się na świeżym powietrzu. Zaczęli rozmawiać o tym, jak w Polsce ciężko jest dogadać się po angielsku. Akurat przy sąsiednim stoliku siedział ze znajomymi brzuchomówca Wojtek Glanc, trzymający na rękach swą lalkę - Eustachego. Wojtek niechcący usłyszał o czym rozmawiają Amerykanie, a o po chwili Eustachy czystą angielszczyzną spytał:
- A co panowie chcieliby się dowiedzieć?
Amerykanie wybuchnęli śmiechem, po czym stwierdzili:
- Cóż za dziwny kraj! Jedyną osobą, z którą można się tu dogadać po angielsku, jest kukiełka! |