|
Generał von Fritz przyjeżdża z wizytą do Francji. Gości go generał Dupont de la Duponiére.
- Drogi przyjacielu - mówi von Fritz. - Jestem wstrząśnięty tym, co tu zastałem. W armii francuskiej brak dyscypliny.
- Pan przesadza. Dyscyplina w naszej armii nie jest gorsza od dyscypliny w armii niemieckiej.
- Zobaczymy - mówi von Fritz, przywołuje swojego kierowcę Otto i mówi do niego:
- Otto, weź ten pistolet.
- Rozkaz, panie generale!
- Otto, przyłóż ten pistolet do skroni.
- Rozkaz, panie generale!
- Otto, naciśnij spust.
Łubudu! Kierowca pada trupem. Francuski generał nieco pobladł, ale broniąc honoru Francji woła swojego kierowcę.
- Martin!
- Pan mnie wołał, generale?
- Martin, weź ten pistolet.
- Dziękuję, panie generale.
- Martin, przyłóż ten pistolet do skroni.
Martin patrzy zdziwiony na generała, ale wykonuje polecenie.
- Martin, naciśnij spust.
Kierowca:
- Do diabła! Dziewiąta rano, a pan generał już zalany?! |