|
Jedna z wielbicielek talentu króla walca Jana Straussa (1825-99) umierając wyraziła w testamencie życzenie, aby podczas jej pogrzebu przygrywała jego orkiestra. Chociaż spadkobiercy mieli szereg skrupułów natury religijnej nie ośmielili się przeciwstawić się tak wyraźnemu życzeniu i zamiast w dostojnym tempie marsza żałobnego, ceremonia pogrzebowa przebiegła w rytmie walca. |