|
Pewnego dnia ktoś zaczepił na ulicy Silvanę Mangano. Rozgniewana wrzasnęła do natręta:
- Co pan sobie wyobraża? Jestem porządną kobietą!
Po chwili, gdy stwierdziła, że mężczyzna który ją zaczepił jest bardzo przystojny, dodała z uśmiechem:
- Proszę mi wierzyć, bardzo tego żałuję! |