|
Edmond Rostand poprosił rzeźnika o dwa kilogramy baraniny. Gdy mięso wziął do ręki, stwierdził:
- Zdaje mi się, że za mało waży?
- Nic nie szkodzi, będzie panu lżej nieść!
Pisarz położył na ladzie franka i skierował się do wyjścia.
- Proszę pana, należy mi się jeszcze jeden frank!
- Nic nie szkodzi, łatwiej będzie panu policzyć. |