|
George Bernard Shaw poszedł na przyjęcie do pałacu indyjskiego bankiera. Gospodarze, niestety, nie odznaczali się urodą. Gdy gościowi przedstawiono syna państwa domu - chłopca o pięknej urodzie, pisarz spojrzał na matkę, potem na ojca i zapytał:
- Dziecko przyniósł państwu zapewne bocian? |