|
W 1549 roku w Brukseli w pochodzie maskaradowym udział wziął między innymi niedźwiedź grający na organach, które składały się z dwudziestu żywych kotów, zamkniętych w wąskich pudełkach tak, że z nich wystawały kotom tylko ogony. Za pomocą linek kocie ogony połączone były z klawiaturą organów. Niedźwiedź naciskając klawisze ciągnął koty za ogony, zmuszając je do miauczenia na różne dźwięki.
W XVIII wieku w Niemczech kobieta powinna była umieć: gotować, piec, przyrządzać napoje, prać, szyć, robić na drutach, grać na fortepianie i śpiewać.
Król polski August II dowiedziawszy się, że jego nadworny tenor nie czuje się dysponowany rozkazał dostarczyć go w łóżku na Zamek Warszawski. Gdy chorego śpiewaka przyniesiono, król polecił posadzić go na krześle, które podciągnięto w górę na linach, a następnie wpuszczono kilka rozzłoszczonych niedźwiedzi. Wówczas król oznajmił śpiewakowi, że ma do wyboru: Albo będzie śpiewał, albo krzesło zostanie opuszczone na dół. Zchorowany tenor zaczął tak fałszywie śpiewać, że niedźwiedzie przeraźliwie rycząc same czym prędzej skierowały się do wyjścia.
Jan Baptysta Lully podczas dyrygowania hymnem dziękczynnym w kościele wybijał takt laską, jak to wówczas było w zwyczaju. W pewnej chwili uderzył się nią w nogę, zranił i wkrótce umarł na zakażenie krwi. |