|
Przychodzi menel do sklepu, bierze do ręki dwa wina, podchodzi do lady, zdejmuje spodnie i majtki, osłupiałej sprzedawczyni pokazuje tyłek, po czym kieruje się do wyjścia. Ekspedientka woła:
- Proszę pana, nie zapłacił pan za te wina! 7,50 złotych się należy!
Na to menel jeszcze raz pokazuje tyłek i mówi:
- Kto wypina, tego wina!!! |