|
Podobno autentyczne dialogi z anteny radia
• • •
Telefon do RM:
- Właśnie minął mi okres...
- I po co pani telefonuje w tej sprawie do radia?!
• • •
Słuchaczka:
- Pół emerytury będę oddawać dla mojego ukochanego Radia Maryja!
Prowadzący audycję:
- To pięknie. A ile ma pani tej emerytury?
• • •
Słuchaczka:
- Ja mieszkam w Żarach i poszłam zobaczyć ten Przystanek tego Owsiaka. To jest, proszę ojca, diabelstwo! Mówię ojcu: diabelstwo. Tam piwo leje się strumieniami i wszyscy ze wszystkimi się... no nie wiem, jak to powiedzieć, żeby ojca nie obrazić... no, pieprzą się.
Prowadzący audycję:
- No, teraz to dopiero pani obraziła i mnie, i Pana Boga. Trzeba było powiedzieć: uprawiają deprawację.
• • •
Słuchaczka RM:
- Dobrze, że Ojciec Święty nie jeździ tramwajami, bo jak by zobaczył, że dziewczyna siada chłopakowi na kolanach i całuje się z nim, to by musiał pomyśleć tylko jedno: No k...a jakaś zwyczajna! |