|
Studenci wiele ciekawych rzeczy dowiadują się od wykładowców. Poniżej podobno autentyczne cytaty z wykładów niektórych polskich uczelni.
• • •
Wykład z ekonomii:
- Proszę nie sugerować się statystyką, bo statystycznie gdy człowiek wychodzi z psem na spacer, to każdy z nich ma po trzy nogi.
• • •
- Proszę państwa, jaką formą własności jest grób?
Student:
- Użytkowanie wiekuiste!
• • •
Pytanie: - Co to jest konkubinat?
Student: - Związek oparty wyłącznie na seksie.
• • •
Studia zaoczne na wydziale administracji, gdzie, cena za semestr wynosi 1.800 zł. Studenci wchodzą do nowej auli. Widząc, że nie ma stołów i krzeseł, siadają na podłodze i oczekują na wykład. Po kilku minutach chodzi wykładowca, patrzy na siedzących i mówi:
- O będziecie się mogli państwo poczuć jak w teatrze greckim.
Ktoś z sali:
- No niezupełnie, tam są tańsze bilety.
• • •
- Co oznacza pojęcie "common law" proszę pani?
- No więc "law" to "prawo", no a "common" - to znaczy: "chodź tutaj".
• • •
Profesor na wykładzie z prawa konstytucyjnego:
- Inaczej ta sprawa wygląda w naszym województwie pomorskim, a inaczej w Bagienno-Szuwarowym, to znaczy chciałem powiedzieć Warmińsko-Mazurskim.
• • •
Wykładowca do studentów (to było w latach 90-ych):
- Wejście do Unii Europejskiej nam się opłaci np. dlatego, że zniknie z rynku paprykarz szczeciński, po którym zdechł mój pies.
• • •
Wykład z prawa cywilnego.
- Kim jest żona?
- Żona to osoba obca, którą tolerujemy w domu.
• • •
Wykładowca prawa:
- Statystycznie co 20 minut dochodzi do gwałtu... - wykładowca spogląda na zegarek, po czym dodaje - No i właśnie ktoś ma to już za sobą. |