|
Idzie facet ulicą i widzi przed sobą bardzo piękną budowlę, jeszcze nie skończoną.
Podchodzi bliżej i widzi, że to świątynia. Nigdy nie widział tak genialnego dzieła, po prostu cud świata! Biegnie facet do kierownika budowy i pyta:
- Panie, czyja ta świątynia, jakiego wyznania?
- A, proszę pana, na razie grupy inwestorów-spekulantów. |