|
Podczas rozprawy sądowej o alimenty, adwokat ojca stara się udowodnić, że jego klient nie ma środków do życia:
- Wysoki sądzie, mój klient żyje tylko z zasiłku, niedojada, jest bardzo biedny.
- To jakim cudem stać go na takiego drogiego adwokata jak pan? - pyta sędzia.
- A panie sędzio, to całkiem inna sprawa. Komisja Etyki Adwokackiej jest piętro wyżej.
Fąfara przez całą noc pił piwo w pubie. Gdy barman powiedział, że już zamykają, Fąfara chwiejąc się wstał i... padł twarzą na podłogę. Leży i myśli: "Wyjdę na świeże powietrze, to mi będzie lepiej". Doczołgał się do wyjścia, wstał i znowu padł twarzą na podłogę. Czołga się w stronę domu, czołga, widać już dom. Próbuje wstać i wejść na schody, ale znowu pada. Czołga się po schodach, wpełza do domu, próbuje stanąć nad łóżkiem, ale pada na twarz i zasypia.
Rano budzi się i widzi nad sobą swoją żonę:
- Znowu piłeś!
- Skąd wiesz?
- Dzwonili z pubu i mówili, że znowu zostawiłeś swój wózek inwalidzki. |