|
Grupka turystów spotyka w tawernie starego pirata. Pirat jak to pirat - ma drewnian± nogê, hak zamiast d³oni, przepaskê na oku... Tury¶ci prosz±, ¿eby opowiedzia³ jak siê nabawi³ tych urazów. Gdy postawili napitek, pirat mówi:
- Dawno temu bi³em siê z jednym go¶ciem, on mia³ nó¿, ja tylko puste rêce. Chcia³ mnie zabiæ, ale ja udusi³em go go³ymi rêkami. Jednak w ostatniej chwili chlasn±³ mnie no¿em po udzie. Powsta³a du¿a rana, wda³a siê gangrena, musieli mi obci±æ nogê i zast±pili drewnian±.
- Ooooo! A hak w rêce?
- Bi³em siê z facetem, mia³ siekierê, zrzuci³em go w przepa¶æ, ale w ostatniej chwili machn±³ siekier± i obci±³ mi rêkê.
- Oooo! A oko?
- To nic takiego, mewa mi nasra³a.
- No i co, i co?
- A nic, ale to by³ pierwszy dzieñ z hakiem... |