|
Nowo-Ruski postanowił się ożenić. Najpierw wybrał się do biura nieruchomości, żeby zakupić nowy dom dla przyszłej żony.
- Potrzebuję okrągłego domu - mówi do sprzedawcy.
- Jak bardzo ma być okrągły?
- Powiedziałem chyba dostatecznie wyraźnie! Okrągły to okrągły!
- No ale cały okrągły? Może chodzi panu o niektóre ścianki, część dachu?
- Nie zrozumiałeś co ja do ciebie mówię? On ma być cały okrągły!
- No dobrze. Ale niech pan chociaż powie po co panu taki dom?
- Teściowa wczoraj przy zaręczynach powiedziała: "U was tyle pieniędzy, więc na pewno i dla mnie znajdzie się w waszym domu jakis mały kącik". |