|
Dzwoni blondynka do chłopaka:
- Mógłbyś do mnie wpaść? Mam tu strasznie trudne puzzle i nie wiem od czego zacząć.
- A co powinno z nich wyjść według rysunku na pudełku? - pyta chłopak.
- Wygląda na to, że tygrys.
Chłopak obiecuje przyjechać. Pół godziny później blondynka wpuszcza go do mieszkania, prowadzi do pokoju, gdzie na stoliku są porozsypywane puzzle. Chłopak przez chwilę przygląda się kawałkom, po czym odwraca się i mówi:
- Kochanie, po pierwsze nie wydaje mi się, żebyśmy mogli ułożyć z tych kawałków cokolwiek przypominającego tygrysa. Po drugie: zrelaksuj się, napijmy się kawy, a potem pomogę ci powrzucać te wszystkie te płatki kukurydziane z powrotem do pudełka. |