|
Wchodzi zakonnica do baru i mówi:
- Setkę czystej poproszę!
Barman zdziwił się, ale nalał. Po chwili zakonnica:
- Jeszcze jedną.
Barman zdziwiony, ale nic, znów wlewa. Po chwili zakonnica:
- I jeszcze jedną!
Barman nie wytrzymał i mówi:
- Ależ siostro, czy to wypada?
Zakonnica:
- Ja to wszystko z miłosierdzia ludzkiego. Nasza matka przełożona klasztoru ma od dwóch tygodni zatwardzenie, więc jak mnie w takim stanie zobaczy, to się może zesra. |