|
W poniedziałek wczesnym rankiem, zaraz po otwarciu Urzędu Stanu Cywilnego, wpada do środka młoda mężatka i mówi:
- W ubiegłą sobotę w tym urzędzie wzięłam ślub z Jarosławem Kijem.
- Tak, pamiętam - mówi urzędniczka. - O co pani chodzi?
- To była straszliwa pomyłka!
- Proszę powiedzieć co się stało?
- Wszyscy zawsze mówili, że kij ma dwa końce, a to jest nieprawda! |