|
Wakacje. Dyżurna na pogotowiu, odebrała zgłoszenie o mężczyźnie, dotkliwie pogryzionym przez psa na plaży nudystów. Pogotowie, które błyskawicznie wyruszyło, zlokalizowało poszkodowanego. Lekarz przybyły na miejsce, stwierdził całkowite odgryzienie męskich narządów.
- Jak do tego doszło?
- Opalałem się na plecach i chyba zasnąłem. Kiedy poczułem ból, zobaczyłem wielkiego psa, który biegł za wydmę. Doktorze! To zemsta mojej byłej żony!
- Skąd panu to przyszło do głowy?
- Słyszałem zza wydmy jej głos, kilka razy wołała: Aport! Aport! Aport! |