|
Pani na lekcji biologii pyta:
- Dzieci, jakie widziałyście jajka?
Dzieci odpowiadają różnie: białe, szare, w ciapki... Jasio podnosi rękę i mówi:
- Ja proszę pani widziałem czarne.
Nauczycielka zdziwiona:
- Gdzie ty Jasiu widziałeś czarne jajka?
- Na plaży u Murzyna.
- Siadaj, dwa!
Jasio:
- Tak proszę pani, były dwa!
Pani:
- Siadaj, pała!
- Pała też była!
- Przyjdź jutro z ojcem, on ci pokaże!
Jasio:
- Eee tam, ojciec nie ma co pokazywać, ojciec ma białe. |