|
Rycerz jedzie na koniu i widzi w oddali piękną księżniczkę. Myśli:
"Niezła z niej laska! Wiem! Przegalopuję koło niej, ona się zapyta: Dokąd tak pędzisz na tym wspaniałym rumaku?, a ja jej odpowiem: Pędzę jak pędzę, ale może się pobzykamy?"
Rycerz pogalopował na koniu w stronę księżniczki, a ona nawet nie zerknęła w jego stronę. Rycerz myśli dalej:
"Hmmm... Może mnie nie zauważyła? To teraz po prostu przejadę, ona się zapyta: - Dokąd jedziesz na tym wspaniałym rumaku?, a ja odpowiem: Jadę jak jadę, ale może się pobzykamy?"
Rycerz na koniu przejechał obok księżniczki ponownie i niestety księżniczka znów zero reakcji. W akcie desperacji rycerz wziął farbę i przemalował swojego konia na niebiesko. Pomyślał:
"Przejadę koło niej. Ona powie: Ale masz niebieskiego konia!, a ja odpowiem: - Niebieski jak niebieski, ale może się pobzykamy?"
Rycerz przejeżdża obok księżniczki na niebieskim koniu. Księżniczka mówi:
- Może się pobzykamy?
Rycerz:
- Pobzykamy jak pobzykamy, ale zobacz, jakiego mam niebieskiego konia! |