|
Posiedzenie rządu. Premier Buzek ruga po kolei wszystkich ministrów, a na końcu mówi do najniższego ministra:
- Pan Wąsacz, to mógłby chociaż wstać, jak do mnie mówi.
- Ależ ja całe posiedzenie stoję!
- Dlaczego?
- Bo jak ostatnio usiadłem, to mi wpisali nieusprawiedliwioną nieobecność!
Dowcip drukowany w: pismo satyryczne Twój Dobry Humor, rok 2000. |