|
• 84-letni mieszkaniec Żnina wziął rower, wyszedł z domu i nie wrócił. Dwa dni później rodzina oficjalnie zgłosiła policji zaginięcie i rozpoczęły się rutynowe poszukiwania. Staruszek szybko się znalazł, a raczej został znaleziony. W Londynie, na lotnisku Heathrow. W jaki sposób, dlaczego i w jakim celu tam się znalazł - chyba na zawsze pozostanie jego zagadką. Jedno jest pewne: rower do tego raczej mu się nie przydał.
Twój Dobry Humor, 1/2006 |