|
• Do inowrocławskiej izby wytrzeźwień trafił nawalony jak stodoła 9-latek. Junior nie był jednak całkiem pijany, skoro nie zapomniał języka w gębie i nabluzgał pielęgniarce, która robiła mu zastrzyk. Jak napisała "Gazeta Pomorska”, kuracja otrzeźwiająca młodzieńca trwała 4 dni. Strach pomyśleć ile dni by trzeźwiał, gdyby trafił do izby kilka lat wcześniej.
Twój Dobry Humor 3/2000 |