|
• Student z Krakowa, aby otrzymać zapomogę po śmierci matki w wysokości 450 zł, podpisał na swej uczelni stosowne dokumenty, dołączając akt zgonu matki. Sekretarka przejęta losem sieroty, zatelefonowała do mieszkania studenta, aby poinformować o przyznaniu zapomogi. Telefon odebrała "nieżyjąca" matka.
Twój Dobry Humor 3/2004 |