|
• Jedna z gazet napisała o Janie Sz., który po okresie wegetarianizmu, po okresie jedzenia upolowanych przez siebie psów i kotów (na surowo!) doszedł do tego, że najzdrowiej jest odżywiać się błotem (czyli zmieloną ziemią rozwodnioną deszczówką) i popijać to sokiem z trawy. W czasach, gdy coraz więcej Polaków żyje poniżej tzw. minimum socjalnego, chyba warto rozpropagować ten sposób odżywiania.
Twój Dobry Humor, rok 1999 |