|
• Niezwykła historia spod Olsztyna: żona, aby zrobić mężowi na złość, celowo zalała wodą jego pokój, znajdujący się poniżej jej pokoju. Mąż obliczył straty i podał ją do sądu. Tu czekała go niespodzianka. Skoro małżeństwo nie ma rozdzielności majątkowej, czyli dom jest ich wspólną własnością, oboje mogą w nim robić co chcą. Nie ma prawa, które pozwala karać kogoś za niszczenia swojej własności. Krótko mówiąc, żona zalała męża, czyli siebie. Podobno po rozprawie mąż poszedł do monopolowego, żeby... zalać robaka. Olsztyński sąd miał nie lada orzech do zgryzienia: mąż podał do sądu swoją żonę za to, że celowo zalała mu pokój wodą.
Twój Dobry Humor 12/2001 |