|
• Biznesmen z Rabki na własny koszt naprawił niebezpieczny fragment pobocza “zakopianki”, długości 60 metrów. W miejscu tym często było takie błoto, że grzęzły nawet TIRy, nie mówiąc o ludziach idących na pobliski przystanek PKS. Generalna Dyrekcja Dróg Publicznych ucieszyła się z tego, że ktoś wyręczył ją w działaniu, więc w nagrodę... ukarała biznesmena karą w wysokości 200.000 zł. Niech wie, kto rządzi na polskich, dziurawych drogach!
Twój Dobry Humor 12/2000 |