|
• Ktoś wpadł na pomysł, aby w całej Warszawie, ponoć za 350.000 zł postawić mnóstwo nowych znaków drogowych ograniczenia prędkości do 50 km na godzinę. Kto zna warszawskich kierowców ten wie, że jak na stolicę jest to istnie żółwie tempo. Jeszcze oficjalnie nie odsłonięto owych znaków, a już poprzez media zaczęto straszyć, że policja będzie karać mandatem każdego kierowcę, który będzie jeździć samochodem... zbyt wolno. “Twojemu DH” wydaje się, że niektórzy dostali gorączki od tych ciągłych podwyżek cen paliw.
W stolicy pojawiła się plotka: ograniczenie prędkości służyć ma temu, aby kierowcy bardziej zwracali uwagę na wyborczy plakat prezydenta Piskorskiego, który ku uciesze sympatyków Unii Wolności zawisł na co drugiej latarni.
Twój Dobry Humor 11/2000 |