|
• Mieszkaniec stolicy dostał niedawno od Wojskowej Komisji Uzupełnień kartę mobilizacyjną. Z trwogą przeczytał na druku, że jeśli nie zgłosi w wyznaczonym miejscu i czasie, “podlega karze pozbawienia wolności na czas nie krótszy od lat 5 albo karze śmierci”. Wynikł problem: dlaczego straszy się faceta karą śmierci, która w polskim prawie od kilka lat nie istnieje. Na szczęście szybko okazało się, że druk pochodzi z dawnych zapasów i został wypełniony przez pomyłkę.
Twój Dobry Humor 10/2001 |