|
• Powódź, która latem nawiedziła Sądecczyznę była największą klęską żywiołową od 100 lat, jaka dotknęła ten rejon. Nic więc dziwnego, że po powodzi odwiedzały ten rejon różne vipy. Przylatywali na konferencję prasową i składali mętne obietnice dotyczące odbudowy zniszczonych terenów. Nie było by w tym nic dziwnego, gdyby nie to, iż przylatywali helikopterami, wcześniej długo krążącymi w powietrzu. Na ich widok sądeczanie mówili, że przyleciała kolejna wycieczka krajoznawcza z Warszawy.
Twój Dobry Humor 10/2001 |