|
• Mieszkaniec woj. podkarpackiego wygrał w konkursie PSS “Społem” malucha, czyli fiacika. Przed wyjazdem po odbiór nagrody troskliwa żona szczęściarza stwierdziła, że nie wypada jechać w nie wyprasowanej koszuli i wzięła się do jej prasowania. Gdy w dyrekcji “Społem” facet wyjął z tejże koszuli dowód wygranej, czyli paragon na który padła wygrana, zlał się zimnym potem. Coś, co przed prasowaniem było paragonem, zamieniło się w... czarny, zwęglony papierek. Na tyle zwęglony, że laboratorium kryminalistyki, które go później badało, nie było w stanie stwierdzić, co to jest. Wychodzi na to, że należy kupować ubrania nie gniotące się, omijać z dala sklepy z żelazkami, albo jeszcze lepiej: nie żenić się!
Twój Dobry Humor 8/2000 |