|
• 75-letni mieszkaniec wioski spod Leszna postanowił zabawić się w agencji towarzyskiej, pardon: salonie masażu. Gdy już był na miejscu, przed miłą zabawą poszedł do łazienki i już z niej nie wyszedł. Stanęło mu nie to, co trzeba, czyli serce.
Twój Dobry Humor 7/2000 |