|
• Robienie żartów "nowym" kolegom w pracy od dawna cieszy się popularnością. Chirurdzy podrzucają na sali operacyjnej plastikowy kawałek ręki, nogi albo serca. Piloci w środku lotu udają awarię samolotu, nadając sygnał SOS i swingując awaryjne lądowanie. Ale najbardziej makabryczne dowcipy trzymają się pracowników zakładów pogrzebowych. Jeden z nich przyznał, że przed przyjściem "nowego" usadowił na krzesłach kilku nieboszczyków, którzy po jakimś czasie zaczęli pochrząkiwać.
Twój Dobry Humor 3/2006 |