|
• W zeszłym roku mnóstwo rozgłośni radiowych w proteście przeciwko agencjom zbierającym tantiemy przez jeden dzień nie nadawało polskiej muzyki, więc spłoszeni inspektorzy zaczęli szukać forsy w innych miejscach. Niedawno inspektor ZAiKS-u w towarzystwie policjantów i Straży Granicznej wpadł do restauracji Morskie Oko w Karpaczu. Orkiestra przestała grać, przerwano wesele, po czym doszło do awantury między weselnikami a intruzami. I tak szczęście, że nie przerwano pogrzebowej stypy, bo być może do awantury włączyłby się nieboszczyk. Wtedy dopiero byłyby jaja.
Twój Dobry Humor 4/2000 |