|
• Pani Marianna, mieszkanka Jemiołowa pięć lat temu podczas sadzenia ziemniaków zalazła na swym polu pozostałości osady z XII-XIV wieku. Skorupy, kości, zwęglone drewno. Świadoma odkrycia, zgłosiła je olsztyńskim archeologom. Pół roku później przybyli, ocenili że znalezisko z czasów krzyżackich ma wartość archeologiczną i... ślad po nich zaginął. Od tego czasu pani Marianna znalezione przedmioty składuje w komórce i jest ich coraz więcej, bo deszcz stale wymywa kolejne fragmenty osady. I nadal sadzi na swym polu kartofle. Bo w Polsce nie ma podobno pieniędzy na badania archeologiczne.
Twój Dobry Humor 4/2006 |