|
• Przez środek domu we wsi Kopaczów przechodzi... polsko czeska granica, co powoduje wiele komicznych sytuacji. Jego mieszkanka, pani Ula, gotuje w Czechach, bo na jej obszarze znajduje się kuchnia, natomiast śpi w Polsce, bo tu znajduje się sypialnia. Aby umyć okna w kuchni od zewnątrz, musiała otrzymać specjalne zezwolenie od czeskiej straży granicznej. Musi też pilnować kur i cielaków, aby nie przełaziły do Czech, bo gdyby nielegalne przekroczyła granicę, groziłaby jej grzywna do 5 tys. zł. Gdy kury przekroczą granicę, pani Ula dzwoni do straży granicznej, a ta po przyjeździe pomaga zwierzakom wrócić na terytorium Polski, więc wszystko jest zgodnie z prawem.
Twój Dobry Humor 5/2003 |