|
• Zaczęło się banalnie: Kalisz, spacer po parku, obwąchujący się piesek i suczka... Trzy godziny później właścicielka suczki zgłosiła się do właściciela psa i zażądała 300 zł. Nie dał, bo i za co? Nazajutrz do właściciela psa zastukali policjanci, wkrótce potem rozpoczęto dochodzenie trwające 3 miesiące, w końcu sprawa sądowa i wyrok. Sąd stwierdził: "Jak K. nie zachował należytych środków ostrożności przy trzymaniu psa". Kara: 20 złotych grzywny oraz 50 zł kosztów postępowania sądowego. Wyrok - wyrokiem, Jan K. zapłacił i teraz się zastanawia: czy policja i sądy nie mają ważniejszych spraw niż obwąchiwanie się przez psy?
Twój Dobry Humor 6/2004 |