|
• Mieszkaniec podwarszawskiego Czosnowa po otrzymaniu zapewnienia, że nie będzie przeszkód technicznych, zakupił w promocji Plusa telefon komórkowy oraz modem do łączenia się z internetem. Po powrocie do domu okazało się jednak, że w miejscu gdzie mieszka nie ma zasięgu. Nie może telefonować ani odbierać telefonów ani nie działa internet. Dwa dni później złożył reklamację - poprosił Plusa o wywiązanie się z umowy lub o jej rozwiązanie. Nie zadziałało. Za to, że nie korzysta z modemu dostał 1.000 zł kary, a za to że nie doładowywał telefonu kolejne 600 zł kary. Na pocieszenie poinformowano go, że "dokładamy wszelkich starań (...), by w przyszłości klienci byli w pełni usatysfakcjonowani z usług".
Twój Dobry Humor 1/2007 |