|
• Polscy więźniowie mają coraz bardziej pomysłowe sposoby na przemycanie różnych przedmiotów za więzienne bramy. Najlepszym, niemożliwym do wykrycia przez psy sposobem, jest "bunkier" czyli własny odbyt. Można weń schować nawet telefon komórkowy (tylko co będzie, gdy ktoś zadzwoni?). Telefony są też chowane w podeszwie buta, obudowie lampy lub w torebce z ryżem. Można połknąć prezerwatywę z jakąś zawartością, aby potem ją zwymiotować. Jeden z więźniów wlał pół litra spirytusu do kilku prezerwatyw i przykleił je sobie do genitaliów, jednak wpadł podczas kontroli osobistej.
Twój Dobry Humor 2/2007 |