|
• Mieszkaniec Łodzi idąc przez park, znalazł w krzakach nieboszczyka. Zatrwożony, zadzwonił na policję i opisał miejsce znaleziska, zgłoszenie przyjęto. Dwa dni później łodzianin szedł przez park. Nieboszczyk nadal leżał. Znów telefon do policji, znów opisanie miejsca znaleziska, znów przyjęcie zgłoszenia. Niestety sytuacja powtórzyła się po kolejnych dwóch dniach: nieboszczyk nadal leżał w krzakach! Ponieważ telefony na policję nie przyniosły efektu, tym razem facet poszedł do redakcji gazety. Pomogło. A co na to policja? Po każdym telefonie wysyłano patrol policji do parku, jednak nie wiedzieć czemu, za każdym razem nie udało im się natrafić na trupa. Może się bawił w chowanego?
Twój Dobry Humor 3/2007 |