|
• Pan Janusz zgłosił na policję bójkę, której był świadkiem. Wkrótce dostał wezwanie na przesłuchanie na komendę w Krośnie Odrzańskim. Przesłuchujący go policjant w kłębach dymu palił papierosa za papierosem, więc czterogodzinne przesłuchanie stało się koszmarem. Panu Januszowi robiło się słabo, wielokrotnie prosił, aby policjant przestał palić papierosy. Ponieważ nawet nie przeproszono go za takie zachowanie, napisał skargę do Komendy Wojewódzkiej. Tu wyrażono ubolewanie, ale magicznego słowa "przepraszam" nie usłyszał. Wtedy wytoczył policjantowi proces cywilny, który niedawno wygrał. Sąd nakazał policjantowi przeproszenie, które musi wysłać panu Januszowi listem poleconym. Niestety sąd nie zabronił policjantowi palenia.
Twój Dobry Humor 3/2007 |