|
• Nie od dziś mieszkańcy warszawskiego Bemowa (i nie tylko) mieli kłopoty z dodzwonieniem się do urzędu gminy. Dlatego burmistrz wysłał do TPSA i do Netii oferty na obsługę linii telefonicznych. Korzystniejszą ofertę przedstawiła Netia, a to oznaczało, że urząd lada dzień zrezygnuje z usług Telekomunikacji Polskiej. Od tego momentu nie było już kłopotu z dodzwonieniem się do urzędu gminy. Nie było kłopotu, bo dodzwonienie stało się... niemożliwe. Rozmowy przychodzące obsługiwane przez TPSA przestały działać całkowicie, natomiast te wychodzące, czyli inicjowane w urzędzie gminy - nadal działały bez zarzutu. O dziwo, te drugie, obsługiwane przez konkurencję TPSA. W TPSA na kilka dni przed rozwiązaniem umowy z urzędem, wciąż badano jak to możliwe, że nie można się do tego urzędu dodzwonić.
Twój Dobry Humor 4/2007 |