|
• Mieszkaniec Olsztyna, z którego lokalu włamywacze wynieśli dobytek, zgłosił zdarzenie na policję. Po tygodniu dowiedział się, sprawa wciąż nie została przydzielona żadnemu policjantowi czyli nie podjęto jakichkolwiek działań. Wtedy się wkurzył. Wydrukował na drukarce swego komputera 600 plakacików i porozklejał je po okolicy. Zadzwoniło do niego kilka osób. Jedna z nich powiedziała, że widziała włamywaczy, wynoszących jego dobytek w kartonach, ktoś inny podał nazwiska pięciu mężczyzn mieszkających w okolicy, trudniących się włamaniami. W tym czasie list z nazwiskiem policjanta, który będzie się zajmował sprawą włamania, był już w drodze do zniecierpliwionego olsztynianina. Może policja do czegoś się wreszcie przyda.
Twój Dobry Humor 4/2007 |