|
• Urzędem Stanu Cywilnego w Oleśnie przez 2 miesiące kierował nie urzędnik powołany przez radę miasta, ale urzędnik upoważniony przez burmistrza. Wkrótce okazało się, że przez tę formalną pomyłkę, wszystkie akty małżeństwa, urodzin i zgonów jakie miały miejsce w tym czasie, są w świetle prawa nieważne. Teraz sąd rejonowy musi wszystko "odkręcać". O ile z ponowną rejestracją małżeństw i narodzin nie będzie większych problemów, to jak wezwać do sądu nieboszczyków, którzy poświadczą że nimi faktycznie są?
Twój Dobry Humor 1/2005 |