|
• Burmistrz Dębicy jest wprawdzie chory, ale jako przykładny obywatel, mimo zwolnienia, nadal urzęduje. A ponieważ lekarz zalecił mu picie piwa, burmistrz piwny medykament pije w pracy. A spożywanie alkoholu w pracy jest, jak wiadomo, zabronione. Być może nikt o tym fakcie nie wiedziałby do dziś, gdyby nie pewien strażnik miejski, którego zatrudniono po to, aby pilnował przestrzegania prawa. Obecnie ów strażnik oczekuje na sprawę w sądzie. Za co? Za upublicznienie informacji o chorobie burmistrza.
Twój Dobry Humor 1/2005 |